Pierwszo-WIOSENNY koncert RAP dla NADII!

Nadulka to pierwsza Dziewczyna naszego Krzysiulka,

Tak, tak najprawdziwsza Sympatia Rycerzykowa,

Tych Maluchów na wiele miesięcy połączyła razem Intensywna Terapia Prokocimowa.

Zamiast buziaczków, zalotnych trzepot rzęs i przytulasków,

Były pikania „pulsaków”, alarmy respiratora, plątanina kabli wśród kąpielowych wygibasków.

Aż wreszcie nadszedł dzień rozłąki –

Krzyś sobie poszedł do domu,a potem na Niebieskie Łąki.

Nadulka też swojego kochanego, przytulnego domku doczekała,

gdzie też kabelki, też respirator, ale jest spokój, i Mama z Tatą dzielnie doglądają.

I tak sobie rośnie szybko nasza urocza Dziewczyna,

swoją formą i siłą, wszelkie złowrogie diagnozy w dobrą stronę mocy przegina.

Jednak jest u naszej Nadulki największa zmora niczym nieprzegoniona,

Padaczka lekooporna – kilkaset razy dziennie bezlitośnie pojawia się, wcale nieproszona.

Krzysiulek dobrze zna tego Wroga niezbitego,

co tak w główce poprzestawia, że następuje co chwilka absolutny reset wszystkiego,

I trzeba ogromu siły, ćwiczeń, leków i specjalnych terapii,

Aby świat wokół Nadii mimo wszystko był różowy, codzienny, w każde „jutro” pewny, w uśmiech bogaty.

 Krzyś jako Chłopiec Nadii z Nieba musi teraz zadbać o to,

By jego Dziewczyna kiedyś mu opowiedziała jak najwięcej dobrego z naszego fajnego świata!

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć?

Najprościej:

numer konta do przelewu TUTAJ (opisane jako „Darowizny na subkonta podopiecznych”)

tytuł przelewu: TUTAJ na stronie subkonta Nadii (opisane jako „Cel szczegółowy”)

 

RAP Nadia

Wpłaty 5 zł dokonacie w krótszym czasie, niż przygrywać będzie ta piosenka 🙂

Reklamy

Ocalić przyszłość w rytmie RAP!

Powoli gasną światła…

I nadciągnęły długie, jesienno-listopadowe wieczory. I znów myśli biegną tam, gdzie słoneczne, letnie słońce by ich nigdy nie zagnało. I są smutaski, że faktycznie zimno, że krótszy dzień, że w pracy nie poszło… I jest ten wewnętrzny „bacik” mówiący: przecież za chwilę spadnie śnieg, dzieciaki wybiegną lepić bałwany, ślizgać się na sankach, będzie znów pełno prezentów, magicznej atmosfery… A co, jeśli taki jeden słodki Maluszek nie pobiegnie…? Bo nie może. Bo jedynym prezentem o jakim marzy, to super droga operacja? A operacja to życie – życie sprawne, radosne, beztroskie. Życie na jakie zasłużyło absolutnie każde dziecko. Nie dane jest ono jednak absolutnie każdemu…

Niewidoczny Dyrygent…

Krzysiulek nasz zapewne sobie przypomina jak rehabilitował dzielnie swoje nóżki, turlał je na piłce, pluskał w wodzie… Najzabawniejszą, wręcz legendarną była jednak tradycja ubierania kolorowych, najweselszych skarpetek jakie wymyślono: skarpetki-grzechotki, skarpetki-3D, skarpetki-samochodziki, skarpetki-pysiate misie, skarpetki-uśmieszki, skarpetki… pt. „uśmiechaj się do mnie, nie smuć”. Tak, skarpetki były tym mini elementem – psychicznym wytrychem, który odwracał nasze myśli, emocje i koncentracje od szwankującego zdrówka Krzysia. A teraz nasz Synuś pyta – a co muszą myśleć Najbliżsi Chłopczyka, którego widok skarpetek powoduje… strach przed przyszłością, ból niedopracowanych diagnoz, rozpacz niepełnosprawności? Bo…skarpetka jest tylko jedna.

Na scenie: KUBUŚ

Najlepiej, bo bez żadnych pomyłek w skomplikowanej sprawie opowie o sobie sam Mały Bohater: „Mam na imię Kubuś, urodziłem się z bardzo rzadką wadą prawej nóżki o nazwie fibullar hemimelia. W mojej nóżce brakuje kości strzałkowej, kość piszczelowa jest wygięta i skrócona o ok. 6 cm, a stopa ma 4 paluszki i jest ustawiona w koślawości. Nie mam prawej rączki i przedramienia, a w lewej rączce 3 i 4 palec jest zrośnięty (przy czym 4 paluszek jest grubszy niż powinien). Czeka mnie wiele operacji (rekonstrukcja stawu skokowego, rozdzielenie paluszków u lewej dłoni, prostowanie oraz wielokrotne wydłużanie prawej nóżki, oraz protezowanie prawej ręki) Przez wiele lat będę rehabilitowany. Moje leczenie będzie bardzo długie i kosztowne, dlatego proszę ludzi dobrej woli i wielkim sercu, którzy chcą i są w stanie mi pomóc, o wsparcie, zarówno finansowe, jak i duchowe.”

 Więcej o Kubusiu poczytajcie TUTAJ

I odwiedźcie jego facebookowy profil: TUTAJ

Pora na… RAP!

Kubuś jak pewien Miś Puchatek

Po Stumilowym Lesie najchętniej rozrabiałby,

szukając czy za jakimś drzewem nie schował się jakiś Uszatek 🙂

Bajkowo Chłopcu naszemu być mogło tak stuprocentowo,

ale niestety zmagać się musi z bardzo rzadką chorobą.

Rączką nieswoją powoli uczy się posługiwać,

Gdzie niejeden dorosły nie umie takiej nigdy zaakceptować.

Aby jednak piękne serce w Krasnalku z Limanowej rosło z dumy zdrowo,

Musi on mieć swoją nóżkę na bieganie i wszelkie harce sprawną i gotową.

Po mokrych oczkach, po wielu kręcących „nie da się” głowach,

Klinika w Ameryce z realną, choć bardzo drogą pomocą jest gotowa!

 

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć?

Najprościej: dane do SUBKONTA  KUBUSIA na jego stronie na FB: TUTAJ

Oraz na zbiórce na portalu SIEPOMAGA: TUTAJ

RAP Kubuś

I piośenka!

Sierpniowy RAP – specjalnie od Krzysia dla ZUZI!

Powoli gasną światła…

Plecaki do szkoły już spakowane? Urlopy, podróże, wyjazdy zapomniane, czy w trakcie, czy wciąż planowane? Buzie uśmiechnięte? Pierwsze żółte liście  posprzątane…? A jeśli jest taki Mały Ktoś, śliczny Mały Ktoś, co plecak w tym roku co chwilka tylko do szpitala szykuje i marzy, by wśród żółtych liści zatańczyć… tej, czy kolejnej jesieni…? Możemy dziś i właśnie dziś znów tak niewiele – a tak wiele, a właściwie wszystko… bo czymże jest ratowanie życia?

 Niewidoczny Dyrygent…

Krzyś szykuje swoją RAP-ową scenę dziś wyjątkowo pieczołowicie, bo nasz Chłopczyk tym razem nie wyglądał sam „pomocowym” teleskopem za Maleńkimi Choruskami, którym chciałby pomóc… Tym razem osobista, przepiękna i bardzo wzruszająca prośba przekazana została Krzysiowi osobiście! A Rodzice Jego zostali włączeni w jej sprawną realizację 🙂 Dziękujemy za zaufanie, za pamięć o naszym Rycerzu, za wiarę…, że Aniołek wysłucha i zbierze tyle sił w swoich skrzydłach i serduszku, ile się tylko da…, by każdy mógł cieszyć się choć odrobinką większej szansy do życia, niż miał On sam.

 Na scenie: ZUZIA SIELICKA

Krzysiu chce Wam dziś przedstawić swoją prawie Rówieśniczkę – małą Zuzię Sielicką, niespełna 3-latkę, która zmaga się z NBL- neuroblastomą – rzadkim i bardzo groźnym nowotworem wieku dziecięcego. Zuzia choruje od października 2013. Mała jest po kilku (!) cyklach chemii, operacjach usunięcia guzów z brzuszka, klatki piersiowej i bioderka. To niestety nie wszystko… Tę maleńką Bohaterkę czeka jeszcze potężna dawka kolejnej chemii, autoprzeszczep szpiku i radioterapia 😦 Niestety dopełnieniem leczenia i metodą zwiększającą o 20% szanse na życie Zuzi jest terapia antyGD2, która w Polsce na dzień dzisiejszy jest niemożliwa. Światłem w tunelu są Włochy. Wyjazd do Włoch zbliża się coraz większymi krokami, a na koncie Zuzki od stycznia br. uzbierane jest tylko 6253.60 zł, samo leczenie kosztuje od 40 do 170 tys. euro.

Czas ucieka… Prosimy, zajrzyjcie na stronę Zuzi i pomóżcie Jej w walce o życie… Tata Zuzi nie udźwignął ciężaru choroby córki… One w tej walce są same: tylko Mama i Zuzia, mają tylko nas… Każdy „piątak” się liczy!

(zajrzyjcie proszę na facebookowy PROFIL ZUZI i poznajcie ją bliżej)

(Co nowego u Zuzi? Zaglądajcie także na jej BLOG)

Pora na… RAP!

 

Zuzia… śpiewają – Lalka nieduża,

A nasza Zuzia – na dodatek, zamiast kolorowych, nosi za często

Zbyt wiele bandażowo-szpitalnych szatek.

Wróg numer jeden w maleńkiej główce się mieści,

I jak tykająca bomba, same złe wyroki w sobie mieści.

Przed nami zadanie niełatwe,

Trzeba wytoczyć bardzo drogie i ciężkie działo,

Wszystko po to, by Zuziowe serduszko tykanie bomby pokonało.

Trzy latka, to nie czas na łzy, kroplówki, onkologiczne oddziały,

To nie czas na matczyne myśli pt. „ile czasu nam zostało?”.

Zuzia to wesoła Laleczka, dzielny Chochlik mały,

Który wierzy, że dzięki Wam,

Włoży kiedyś we wrześniu plecak,

A w następne lato… różowe sandały.

Ot takie marzenia, aby się spełniały –

Krzyś Was o to ładnie prosi,

Pssst…

„To cio, wszystkie uska i paluski do pselewów słysały?”

:-*

 

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć?

Najprościej: dane do SUBKONTA ZUZI na jej stronie na FB > kliknij TUTAJ

Ewentualnie TUTAJ – na stronie Fundacji „Zdążyć z Pomocą”

*) polecamy także zapoznać się z innymi formami możliwej pomocy:

Bazarek dla Zuzi: odwiedź go TUTAJ

RAP_zuzia

WAKACYJNY, ANIELSKI RAP GRA!

Powoli gasną światła…

Na scenie zapadł wreszcie półmrok, wkoło pozorny spokój, rozbłyskują sceniczne reflektory… W tę ciepłą, lipcową noc zagramy ponownie…, nie ma odpoczynku od Rycerzykowej Akcji Pomocy! 😉 Rycerzyk – nasz Aniołek, na co dzień dodaje nam skrzydeł… Dziś doda skrzydeł samym Aniołom… Ale, psst…, uwaga: Aniołom TU, na Ziemi, wśród nas! Dosłownie! 🙂

 

 Niewidoczny Dyrygent…

Podejrzewamy, że Krzyś wcale nie próżnuje w te wakacje. Mimo ogólnego rozleniwienia wszystkich wokoło (Rodziców Jego także 😉 ), nasz Dyrygent nie zapomina o swojej niezwykle ważnej misji – pomagać innym, tak jak Jemu pomagano, gdy jeszcze był z nami… Krzyś wraz z nami, liczy, że naładowani mocą słonka, skropieni morską bryzą, otuleni górskim wiatrem – wyciągniecie życzliwą i pomocną dłoń… Aniołom 🙂

 

 Na scenie: STOWARZYSZENIE PIĘKNE ANIOŁY

(więcej o niezwykłej akcji Stowarzyszenia: TUTAJ)

 

Piękne Anioły poznaliśmy przez przypadek… Zachęciła nas bliska nam, sentymentalna nazwa… Poznaliśmy, poczytaliśmy i jednocześnie się w ich Akcji zakochaliśmy, jak i postanowiliśmy wspierać jak tylko się da 🙂 Grupa młodych, energicznych Ludzi, którzy zupełnie bezinteresownie poświęcają swój czas, energię, wszelkie zasoby kreatywności, po to by… pomagać Dzieciaczkom! I to pomagać w jak piękny, a jednocześnie prosty sposób! Piękne Anioły dwoją się i troją, aby pozyskiwać fundusze na remonty domów/pokoi dzieci potrzebujących. Potrzebujących, czyli takich, gdzie po prostu sytuacja finansowa jest okrutnie trudna; takich, gdzie brakuje rodziców, gdzie brakuje podstawowych warunków do nauki, zabawy, życia; a także często takich, gdzie brakuje najważniejszego – zdrówka…

Polecamy szybkie przejrzenie sobie TEJ galerii zdjęć – ile wspaniałej pracy już zostało wykonane; ile niezwykłych historii dane nam było dzięki temu poznać; ile jeszcze ważnych planów pozostało do realizacji…

Jeśli tylko uśmiechacie się na tę inicjatywę – poprosimy o „piątaka” dla tych pozytywnie zakręconych Aniołów – zakręconych dobrocią, pomysłami i radością 😉

 

Pora na… RAP!

Dziś troszkę nietypowo…

Dziś nie pojedynczo, a zbiorowo.

Dziś niekoniecznie sielsko,

Ale na 200% anielsko!

Choć oczy przecierasz z wrażenia,

Anielskie serca, ogromna pomoc,

Niecodzienna kreatywność – nie spadają tylko z nieba.

Są tuż obok, z krakowskiego podwórka,

Kolorują, odnawiają, meblują, wstawiają biurka.

Dla Dzieciaków Kochanych – tych biednych różnorako –

Tym, co o chlebek na śniadanko martwią się,

Tym, co zdrówko, oddech, beztroskie dzieciństwo nie przychodzą tak po prostu, jednako.

Pomóż i Ty w tym przedsięwzięciu,

Resztą zajmą się ziemskie Anioły – Tu,

A Krzysiowa Gromadka  Tam – będzie Cię przytulać we wdzięcznym objęciu.

 

 

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

 

Gdzie nabyć?

Najprościej: wszelkie informacje tutaj – na stronie Stowarzyszenia PIĘKNE ANIOŁY!

*) polecamy także zapoznać się z innymi formami możliwej pomocy

 

Chcecie być na bieżąco z projektami Anielskich Inicjatyw: polubcie ich facebook’owy profil!

 

Piekne_anioly/zdjęcie pochodzi z Galerii Stowarzyszenia Piękne Anioły/

 

 

 

 

 

RYCERZYK W AKCJI POMOCY (RAP) PO RAZ SZÓSTY!

Powoli gasną światła…

Choć dziś najdłuższy dzień roku, a poranne słońce zwiastujące właśnie rozpoczęte lato jeszcze długo nie zajdzie; u nas po cichutku orkiestra ustawia się na scenie… w końcu to Dzień Letniego Przesilenia – dzień, w którym wszytsko może się zdarzyć… Dzień cudów! Dzień naszego Cudu – Krzyś przyszedł na świat dokładnie 2 lata temu… ❤

 Niewidoczny Dyrygent…

Nasz Sprawca całego RAP-owego zamieszania dziś będzie zarządzał swoim Koncertem z podwójnym zaangażowaniem – pomoc wciąż niesamowicie dodaje energii nam wszystkim, ale dodatkowo nasz Rycerzyk dziś szykuje swój URODZINOWY RAP… Możemy sobie tylko wyobrażać jak wygląda dzisiejsze Krzysiowe świętowanie w Aniołkowie… Mamy nadzieję, że jest gwarnie, że jest radośnie, że Krzyś dostał swój pierwszy rowerek…, którego nam nie jest mu dane go podarować… Za to z okazji Urodzin Krzysia chcemy podarować coś więcej niż rowerek. Chcemy podarować nieocenioną poMOC Dzieciaczkom, którym szczęścia troszkę zabrakło, bo zabrakło zdrówka; za to mają to szczęście, że mają spore szanse na swój ziemski rowerek… Niech zatem dostają coraz to doroślejsze modele – rok w rok! 🙂

 Na scenie: BŁAŻEJEK

(więcej o przeuroczym Chłopczyku – TUTAJ)

Błażejek to Przyjaciel Krzysia – łączy ich wiele: nieodgadniona do końca genetyka, nieprzyjazne lekarskie rokowania na samym początku, wiele lęków, wiele przeszkód, pokonywanych wciąż przez przeogromny wysiłek i walkę Rodziców o każdy skok, krok, kroczek – byle naprzód… Błażejek to bardzo pracowity chłopczyk – opanował już wzorowo samodzielne jedzenie, siedzenie, został dzielnym przedszkolakiem… Niestety jego być albo nie być, całkowicie beztroskim małym chłopczykiem; być albo nie być w ogóle uzależnia … bardzo chore SERDUSZKO! Błażuś jest na tyle obciążony chorobowo, że nikt z polskich lekarzy nie podjął się operacji i ratowania słodkiego Szkraba… Jedyna szansa: operacja u profesora Malca w Niemczech. Koszt: 37 500 Euro! Co robią Rodzice, jeśli jest szansa, że ich dzieciątko może być nagle dużo, dużo zdrowsze? Wszystko! My to rozumiemy szczególnie, bo takiej szansy nam zabrakło… Zatem prosimy jako Przyjaciele Błażeja – pomóżcie w wielkiej zbiórce pomocy! ❤

 

Pora na… RAP!

Błażejuś – Krzysiowy Przyjaciel,

Zawsze myślami obok, pokazywał jak przetrwać choruskowy szacher-macher.

W chwilach smutkowych, wystarczy spojrzeć na jego uśmiech urwiskowy.

Ale też Błażejka smutna mina,

Gdy serduszko od prawidłowego tykania się bardzo miga…

I wtedy iskierka jak na wietrze drży,

Gdy tylko niemiecka operacja może powstrzymać niepotrzebne nikomu łzy.

Piątaka do Błażejkowej skarbonki wrzucić prosimy,

Z okazji Urodzin Krzysia, taką poMOC, zamiast prezentu, urządzimy…

Za wszelkie odruchy zdrowych serc – najpiękniej się ukłonimy,

A wtedy na pewno chore błażejkowe serce – uzdrowimy!

 

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć?

Najprościej: wszelkie informacje tutaj – na blogu Błażeja!

 basen_bloga_1_res

 

 

Kwietniowy (wielkanocny) RAP dla JULCI!!!

Powoli gasną światła…

Świąteczne stoły już prawie posprzątane, nowa nadzieja od Zmartwychwstałego w sercu, prawda…? Nowe plany, wiosenna energia, akumulatory naładowane… Piękne są Święta Wielkiej Nocy – jednocześnie owiane Tajemnicą, co akcentowane radością twarzy, światłem słońca, rodzinnym „ręka w rękę”. Jest jeszcze jeden sposób, aby były JESZCZE PIĘKNIEJSZE, jeszcze bardziej spełnione… Pomysł podsuwa Krzyś. A brzmi on: ZNÓW RAP-ujemy! Czyli Rycerzykową Akcję Pomocy w wydaniu wielkanocnym zaczynamy!:-)

 

Niewidoczny Dyrygent…

Nasz Krzysiulek baaardzo zadowolony z ubiegło-miesięcznego RAP-u, gdzie bilety wstępu były troszkę droższe, troszkę nietypowe, dziś znów rusza swoją batutą… Najpierw się pięknie kłania w podziękowaniu za tak entuzjastyczne, niewiarygodnie liczne i ciepłe powitanie książkowego „Rycerzyka” na księgarnianych półkach, który szybko powędrował do domów dobrych Ludzi… :-* Dziś nasz Maluszek gra w bardzo ważnej sprawie, dla swojej Rówieśnicy, która bardzo potrzebuje Jego Opieki i NASZEJ pomocy! Krzyś pragnie zagrać dziś głośno i wyraźnie, żeby wszystkie uszy usłyszały, żeby wszystkie serducha zrozumiały…

Krzysiowa wędrówka po gatunkach muzycznych trwa w najlepsze, dziś RAP zaprasza Was na słoneczne reggae 😉 Bardzo mądre reggae!

 

Na scenie: malutka JULKA…

Dzięki śledzeniu sprzedaży naszej książki, wiecie już wiele o „Alma Spei Hospicjum dla Dzieci” w Krakowie. Dziś patrzymy na Alma Spei przez soczewkę i dostrzegamy maleńką Julkę, której historia poruszyła już i porusza wciąż wiele serc… Juleczka jest w wieku naszego Aniołka Krzysia – tym bardziej wydaje nam się tak bardzo bliska! I tak samo jak Krzyś, z niewiadomo do końca jakich powodów, jest bardzo, bardzo chora, nieuleczalnie…

RAP Julia

Julia jest jednym z siedmiorga dzieci Pana Piotra i Jego Żony, którzy tak bardzo kochali dzieci i tak bardzo cieszyli się szczęściem rodzinnym. Dlaczego czas przeszły? Bo Mama Julci nie pokonała walki z rakiem i odeszła TAM, gdzie jest już nasz Aniołek, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Tak samo Ona, tak samo nasz Krzyś – zdecydowanie za wcześnie. Doskonale rozumiemy tęsknotę, ból i żal pozostawionych tu w Krakowie ukochanych Bliskich. Doskonale rozumiemy trud, z jakim musi się zmagać teraz Tata Rodziny. Otóż Pan Piotr musi teraz podołać nie tylko materialnemu utrzymaniu ukochanych dzieciaczków, ale też przede wszystkim niełatwej, całodobowej opiece nad chorą, najmłodszą córeczką. Nie trzeba podpowiadać, że te dwa zadania w polskich realiach się całkowicie wykluczają… Potrzebne zrozumienie, wsparcie, po-MOC i pomoc w jakimkolwiek wydaniu. Będziemy niezmiernie wdzięczni jak przeczytacie ten artykuł o Rodzinie Julii i zdecydujecie się pomóc m.in. grając w naszym RAP-ie: na całego! :-*

 

Pora na… RAP!

Jula by była koleżanką Krzysiula,

Jednak Los tak nieopatrznie przymula,

Że nie po kolei do Nieba ukochanych, najbliższych przytula.

Anioł Mamy Julii niewidzialnie licznej Rodziny strzeże,

Choć wie, jak trudne stery trzeba obrać, nawet przy najmocniejszej wierze.

Tata Julii to sternik doskonały,

Chorej Kruszynce i jej Rodzeństwu przychyliłby świat cały!

Pomóżmy mu zmagać się ze sztormem polskiej codzienności,

Niewielkim gestem podarujmy całe mnóstwo, prostej, największej radości!

 

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do “nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć?

Wpłat należy dokonać na KONTO ALMA SPEI

Z DOPISKIEM „DLA JULKI SZCZERBY”

po szczegóły kliknij TUTAJ!

 

 

WIELKANOCNY RESET

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądają Święta w Niebie? My już raz kiedyś próbowaliśmy… Teraz zaglądamy ponownie gdzieś TAM, gdzie nic nie widać, nic nie słychać, a jednak COŚ jest… Bo TAM coś na pewno jest – zbyt wiele religii nie może się mylić…, a w całym, wielkim świecie wokół, czy w naszym prywatnym mikrokosmosie jest zbyt wiele nadzwyczajnie dziwnych zbiegów okoliczności, które zwyciężają nad zaciśniętymi przecież nie raz wargami buntu niewiary, prawda?

Dziś w wigilię Wielkiej Nocy, gdzieś TAM ważny KTOŚ nieważne czy siedzi na tronie, poduszce, krześle czy chmurze… Ważne, że otoczony jest milionami przyjaznych, dobrych, dziecięcych i dorosłych twarzy. Nie ma przerysowanego cierpienia; karykaturalnego regulaminu co wolno, a co zakazane;  przedświątecznego zmęczenia… Jest za to niewiarygodny spokój i ogromna zaduma. Nawet małe, rozbrykane na co dzień Aniołki siedzą cichutko w kręgu i słuchają… Bo trwa dyskusja, taka nadziemna konferencja, miliony pytań i te same odpowiedzi, dające dalej do myślenia… Czas podsumowań, odpowiedzi na pytanie: „po co to wszystko?”, czas wspomnień, czas na „reset”.

– A dlaczego był krzyż? – dopytywały ciągle nie mogące uwierzyć w Historię najmłodsze Aniołki.

– Jak to jest zmartwychwstać? – dopytywali bardziej Wtajemniczeni Starsi.

– A dlaczego jajka-pisanki i akurat zajączki…? – wtrąca nasz ciekawski Maluszek-Krzysiulek? 🙂

A ciągle ten sam, mądry, spokojny i niewiarygodnie ciepły Głos im odpowiadał, opowiadał, tłumaczył… Co? Nie nam znać jeszcze te odpowiedzi. Możemy się tylko ich domyślać – na własny rachunek, we własnym sumieniu, na własny użytek…

My rok temu, dokładnie w Wielkanoc, przeżyliśmy najprawdziwsze z prawdziwych Triduum Paschalne, gdy kroczyliśmy na cieniuśkiej granicy między krzyżem, a Niebem. Krzyś zwyciężył. Jednak niespełna 2 miesiące później, TA granica została przekroczona. I nie było zmarwtychwstania. I żaden kamień nie został odwalony…

Śmierć najbliższej, najukochańszej osoby to też taki „reset” – brutalny, najczęściej z zaskoczenia, gdy nikt nie pyta o zdanie… Prawie taki sam jak Ten, który obchodzimy w każdy Wielki Piątek, co roku…

A niedziela? Niedziela to odwalanie głazu. To zmartwychwstanie. Każdego z nas! Skoro nie może być namacalne, niech będzie duchowe, wewnętrzne. Niech będzie! Bo każdy „reset” wiele zabiera, ale też wiele daje… Wiemy coś o tym, aż za bardzo. I nawet jeśli rachunek zysków i strat nie jest sprawiedliwy, to niech pcha nas zawsze do przodu ta nowa siła: wiary, nadziei i miłości. Odwalmy głaz błahego, ciągłego niezadowolenia, pychy, egoizmu. Zresetujmy myślenie na to wiosenne: pełne sił, radości, serdeczności. Skoro trudności są, były i będą, a krzyż nie zniknie, to wykorzystajmy jego sens: ŻYJMY PIĘKNIE TO ŻYCIE – tu i teraz, takie jakie jest! 🙂

Myślicie, że właśnie takie „Krzysio-Lekcje” wysyłane są do nas z „resetowej” konferencji TYCH DNI? 😉

KOCHANI NASI!

WRAZ ZE ZBLIŻAJĄCYM SIĘ ŚWIĘTEM WIELKIEJ NOCY ŻYCZYMY WAM DUŻO ANIOŁKOWEJ POMOCY 🙂

Życzymy WIARY, szczególnie wtedy, gdy coraz o nią trudniej…

Życzymy NADZIEI, wtedy, gdy czasem jest pod górkę…

Życzymy MIŁOŚCI – niech napędza nasze Rodziny, Bliskich, Przyjaciół, nas i świat…

Życzymy życiodajnego, pozytywnego „resetu”! 🙂

Rodzice Krzysia

 

14-04-13 Hulda Klager Lilac Gardens-4

Nareszcie! Książka „RYCERZYK” – PREMIERA!

Dziś 21-szy dzień miesiąca. Pora na nasz RAP – trzeci! Nietypowy!
Pomoc, tym razem zbiorowa: nieuleczalnie chorym dzieciaczkom z „Alma Spei” Hospicjum dla Dzieci. W tle muzyka… inna niż zwykle. A bilet, tym razem namacalny – wyjątkowa książka!

 okładka_Rycerzyk_zdj

 Tutaj odważyliśmy się opisać najcudowniejsze 11 miesięcy naszego życia… większość z nich przepłakaliśmy…

 

Tutaj chcemy przekazać Lekcję, jakiej udzielił nam nasz Synek – Krzyś…
Takim jak my jesteśmy teraz – aby wytarli mokre oczy…
Takim jak my byliśmy wcześniej – aby przetarli zamknięte oczy…

 

Tutaj chcemy podarować innym Rycerzom i Księżniczkom – małym Bohaterom z „Alma Spei” Hospicjum dla Dzieci – jak najdłuższe, najpiękniejsze, najpewniejsze „jutra” w domu, wśród najbliższych – całkowity zysk ze sprzedaży książki przeznaczamy na potrzeby Dzieciaków… „by śmiały się do końca”.

logo_alma_spei 

GDZIE KUPIĆ KSIĄŻKĘ?

Skontaktuj się z „Alma Spei” Hospicjum Dla Dzieci pod adresem mailowym: hospicjum@almaspei.pl

Książka pt. „Rycerzyk”:

– powstała na podstawie bloga www.krzysiowemaleconieco.com
– zawiera osobiste przeżycia, przemyślenia, pamiętnikowe opisy wydarzeń minionego roku u boku naszego Synka Rycerzyka-Krzysia,
– dodatek – pomiędzy rozdziałami – stanowi nietypowy scenariusz filmowy naszego autorstwa pt. „Jeden dzień zza lustra”,
– oprócz ważnych przemyśleń ‘Wstępu’ i puenty ‘Zakończenia’, znajdziecie także kilka wierszy,
– wydanie zawiera kilka kolorowych krzysiowych fotografii – ku pamięci…
– ilość stron: 158, cena okładkowa: 26 zł.

Nie na miejscu jest zapewne życzenie: „miłej lektury”, ale ucieszymy się, jak będzie „wartościową lekturą” i takiej właśnie każdemu z Was życzymy! :-*

1% AFTER PARTY

Drodzy nasi!

Skąd ten tytuł? Bo nasz RAP wciąż trwa, dotyczy pomocy Maluszkom-Choruskom, a dziś znów o tej dobrowolnej, drobnej, ważnej pomocy będziemy pisać… w formie after party naszego koncertu z 21.02.2014.

Albo też jako inna forma after party… minionego roku. Bo o 1% podatku będziemy pisać: po ubiegłym roku pora na rozliczenia, pora na podsumowania, pora na bezinteresowny gest dobroci w jednej, maleńkiej kolumnie na naszym PIT. Piszemy Wam o tym, bo dostajemy wiele zapytań: „dla kogo?”, „jak?”, „wy wiecie lepiej…”. Nic nie wiemy lepiej oprócz tego tak banalnego stwierdzenia: „1% tak niewiele, a może tak wiele…”. Może wiele, naprawdę! Byliśmy przez chwilę po tej drugiej stronie – czekających, proszących, planujących małe wielkie cuda… My akurat nie zdążyliśmy z 1% od żadnego z Was skorzystać, ale uczestniczyliśmy w wielkiej, państwowej zbiórce groszy, dziesiątek złotych, setek… i przecieraliśmy oczy ze zdumienia: odrobinki na koniec tworzą ogromną garść pomocy pięknych Ludzi, która pozwala spełniać te małe lub nawet te najbardziej śmiałe marzenia. Gdyby Krzyś dziś był, wiemy, że dzięki Wam – Waszej pięknej inicjatywie przekazywania naszemu synkowi 1% podatku, moglibyśmy mu zakupić przenośny koncentrator tlenu = bylibyśmy wolni od domowych kabli! 🙂 Ależ bylibyśmy wtedy szczęśliwi…

Nie będę pisać wiele zbędnych słów, bo w tym roku nie mnie jest dane stawać w szranki z innymi proszącymi o 1%, za to posłużę się cytatem pięknego, ważnego tekstu napisanego ręką Mamy znanego Wam już Adasia, która tłumaczy prosto i uczciwie „o co w tym wszystkim chodzi”:

„Zatem znów, jak co roku, stajemy na linii startu. Rozglądamy się dokoła i spuszczamy nisko głowy, widząc wokół siebie nieprzebrane morze ludzkich i nie tylko ludzkich nieszczęść i wyciągniętych po pomoc rąk. Nie powinno tak być. Nie powinno być tak, że jedyną szansą na przetrwanie, na życie, na zdrowie, na poprawę jakości funkcjonowania jest wzięcie udziału w wyścigu na nieszczęścia. Że światem rządzi ekonomia godna Sparty. Że trzeba spuścić wzrok i wyciągnąć rękę – albo skazać swoje dziecko na śmierć lub cierpienie.

Nie powinno tak być, ale nie wiem, nie mam pomysłu, jak można to zmienić. Dlatego, bardzo z siebie niezadowolona, stoję wraz z innymi. I tak sobie myślę – nie zmarnujcie swojego 1 procenta. Tą jedną decyzją możecie zmienić czyjeś życie. Sami dokonacie najlepszego wyboru, na kogo chcecie ten jeden procent przeznaczyć (…). Ale nie przepuśćcie okazji, żeby komuś pomóc. Za to Wam z góry dziękuję.”

Kochani, pytacie często kogo „polecamy”, aby wpisać w rubrykę. Najchętniej powiedzielibyśmy nikogo tzn. absolutnie wszystkich. Nie można dzielić dzieciaków na mniej lub bardziej chore; na lepiej lub gorzej rokujące; na bardziej lub mniej potrzebujące. Każdy apel o pomoc jest tak samo ważny, każde słowo „pomóż” – tak samo zawstydzone, co jednak potrzebne.

A jeśli naprawdę nie macie wokół nikogo Wam, Waszemu sercu, intuicji bliskiego Potrzebującego i mielibyście zostawić pustą rubrykę – przypominamy Wam choćby te Dzieciaczki, które są nam szczególnie bliskie i niekiedy także gościły na naszym blogu: super dzielny Wojtuś; śliczny Mały Książę; sam ale nie samotny Olafek; przesłodki rekordowy wcześniak Tymek; Krzysiowa „dziewczyna” Nadia; księżniczka Marysia; bohaterka Gabrysia; troszkę starszy kolega Grześ; Iskierka Eliza… I można by wymieniać i wymieniać – bez końca. Jeśli ktoś potrzebuje u nas zamieścić także swój apel, wspomnieć o swoim Chorusku – piszcie proszę w komentarzach, śmiało! :-*

I dla Pytających o pomoc z tej „drugiej strony barykady” chcemy podsunąć jedno, sprytne, proste rozwiązanie. Aby lepiej dotrzeć ze swoim apelem do świata (co wiemy, że wcale nie jest takie łatwe wśród morza Potrzebujących), polecamy skorzystać z pięknej akcji pod patronatem aktorki Pauliny Holtz, organizowanej przez zaprzyjaźniony z nami portal www.zaradnematki.com, który tworzy „bazę” Dzieciaczków proszących o 1% podatku – jest prosto, przejrzyście, jeszcze niezbyt tłumnie i mamy nadzieję – skutecznie!

Mamy nadzieję, że to nietypowe „after party” będzie pomocne Tym, którzy chcą pomóc oraz Tym, którzy potrzebują pomocy… A z naszej strony, cóż… pięknie dziękujemy za przemyślane, dokładne wypełnienie ważnej rubryki – Twój 1% naprawdę może zdziałać… małe, wielkie cuda! 🙂 Banalne…, ale prawdziwe :-*

1389867889_59ozx7_600

21.02.2014: KONCERT RAP DLA MATEUSZKA

Powoli gasną światła…

Właśnie wróciłeś z pracy, wygodny dom, bluza, obiad, herbata + książka/babski magazyn/bajka dla dzieci. Przed nami piękny, rodzinny, spokojny weekend. A my robimy znów dryń dryń: kolejna RAP-owa przypominajka! W tym miesiącu także trzeba pomóc dzieciakom! Żeby… czuć się spełnionym, spokojnym w sumieniu, uskrzydlonym! Tak, poMOC uskrzydla, prawda? 🙂 Poczujmy TO! Krzyś obiecuje „dodać skrzydeł” wątpiącym w TO 😉

Niewidoczny Dyrygent…

Nasz Krzysiulek dziś postanowił, że nie odda batuty, ale oszczędzi gardełka naszej wirtualnej a’capelli i znalazł świetny podkład muzyczny – pierwszą dopasowaną stylistycznie naszemu wydarzeniu piosenkę, która zagra Wam poniżej tego wpisu. Chyba nie bez powodu nasz synek wybrał właśnie tę piosenkę, bo przecież jakże ona jest prawdziwa i on coś o tym wie:

„Zobacz! Ile miłości w każdym człowieku,
nie jeden by chciał przeżyć choć pół wieku,
i nie jednemu od wielu lat najbliższych ziomów brak,
ciężko pogodzić się z tym, ale mimo tego ja i tak:

Jestem tego pewny,
w głębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry
wszyscy razem spotkamy się.

Na scenie: mały MATI…

Tak, ten sam Mati, który Przyjacielem Krzysia był, jest i będzie. Choć chłopcy się nigdy nie poznali osobiście, to Krzyś zawsze mógł liczyć na Rodziców Dzielnego Mateuszka, przybiegających słowem, myślą i czynem  z dobrą radą, ważnym wsparciem, potrzebnym sprzętem… Choć Mateuszka mięśnie odmawiają posłuszeństwa, bo rdzeniowy zanik mięśni niestety bywa niezwyciężony, to główka 5-letniego Księciunia pracuje na najwyższych obrotach i chciałby on tyyyle nam mądrych rzeczy powiedzieć… oka mrugnięciem. A żeby tak się stało: żeby umożliwić komunikację Matiego z jego najbliższymi, potrzebny specjalistyczny sprzęt wart bagatela… kilkadziesiąt tysięcy złotych. Potrzebne więc choć najmniejsze wsparcie w kluczowej sprawie: „usłyszeć” potrzeby, uczucia, opowiastki własnego dziecka… bezcenne, prawda? 🙂

Pora na… RAP!

 Niebieskooki przesłodki książę

Najchętniej nie odrywałby wzroku od książek,

Kocha rozmowy, zabawy, igraszki,

Wszystko czasem lepiej niż dorosły rozumie,

oprócz swojej choroby zakładającej przeróżne, smutne, trudne maski.

Chciałby powiedzieć „mamo”, „kocham”, „dzień dobry”, „dobranoc”,

powieką mrugnąć, wprowadzając niewyobrażalne szczęście, nową moc.

Niby niewiele, a czasem znaczy wszystko.

Pójdźmy WSZYSCY na koncert z biletem,

aby wbić kij w poMOCY I DOBROCI mrowisko!

 

RAP Mateuszek

Bilet wstępu na nasz „koncert RAP”:

Jak zawsze – do „nabycia” bez wychodzenia z domu!

Koszt – 5 zł – nie mniej, nie więcej! Czy pojedynczo, czy rodzinnie – jak tylko chcecie, jak możecie…

Gdzie nabyć? Wpłat należy dokonać na SUBKONTO Mateuszka (różowa ramka NA DOLE artykułu o chłopcu, jako odbiorcę podajcie: Stowarzyszenie Pomocy Szkole „Małopolska”).*

Więcej informacji o Chłopcu na jego facebook-owej STRONIE.

To co, Kochani, jest moc… poMOC? 😉

ZAPRASZAJCIE ZNAJOMYCH, UDOSTĘPNIAJCIE! **

*) Przepraszamy, że nie ułatwiamy Wam zadania i nie podajemy bezpośrednio numeru subkonta Dziecka, któremu pomagamy w danym miesiącu. Bardzo byśmy chcieli, ale w myśl prawa, podanie numeru konta wraz z apelem pomocy świadczy o zbiórce publicznej, której my tutaj nie organizujemy, bo nie jesteśmy Fundacją. Jesteśmy tylko „krzysiowe małe co nieco” 😉 Jesteśmy od dobrej inicjatywy kliknięcia w link i… przecież wiecie co dalej 😉 :-*

**) Pamiętajcie, nasza sala koncertowa jest ogromna – może pękać w szwach! I co najważniejsze – bilety można nabyć 24h, 7 dni w tygodniu! „Piątaki” możecie tym samym wpłacać caaały kolejny miesiąc – do następnego RAP-u, tylko czasem co się odwlecze… to uciecze 😀