Jedna odpowiedź

  1. Miesiąc temu urodziłam synka w 8 miesiącu. z powodu wcześniactwa przypałętało się nam kilka wirusów ale walczymy z meżem o lepsze jutro dla naszego synka którego bardzo kochamy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Bardzo współczuje rodzicom Krzysia tego ślicznego Aniołka co poszedł do nieba. Macie siłę wole walki. Trzymajcie się i nie załamujcie. I nie zadawajcie pytania gdzie Bóg jest? Czemu pozwolił by Wasz synek umarł? Nie nie. Bóg jest on istnieje. Zabrał waszego maluszka do lepszego świata bo wiedział że sobie poradzicie z ta tragedią wiedział że jesteście silnymi rodzicami. Wiedział że nigdy nie zapomnicie o Waszym Rycerzyku.

Dodaj odpowiedź do sylwia Anuluj pisanie odpowiedzi