„To też będziemy razem”

I jeśli znajdę się

Sam nie wiem nawet gdzie

To też będziemy razem

Już zawsze na zawsze…

/Krzyś/

*) „A gdy dzień się kończył, Krzyś nie pamiętał już, że miał powiedzieć Puchatkowi coś ważnego…”

Jako że często zdaję się być takim Małym Głupiutkim Misiem, tak właśnie wyobrażam sobie teraz naszego Krzysia… Beztroskiego, trzymającego nas za rączkę, śpiewającego, radośnie podskakującego! „Już zawsze, na zawsze” miało się dziać z nami, tutaj, w domku… Widocznie Krzyś zdążył powiedzieć wszystko Puchatkowi… Niech zatem będzie szczęśliwy – już zawsze, na zawsze…

Jedna odpowiedź

Dodaj odpowiedź do Patrycja, mama Adasia Anuluj pisanie odpowiedzi