ELEMELEK, EPIZOD, ESPERANTO, EWENTUALNOŚĆ…

Kochany Syneńku-Elemelku,

Długo się zastanawiałam, co Ci opowiedzieć z rewiru litery „E”? EPIZOD, ELEMENTARZ, EKWIPUNEK, EGOIZM, ELFY, ELEMENT, ESPERANTO, EDEN, EWENTUALNOŚĆ… I właściwie nie zwlekając dłużej, opowiemy Ci o nich wszystkich razem. A jak te trudne słowa na „E” się spięły? Klamerką jest pewien krótki EPIZOD. W tramwaju.

Ale od początku… Bo wiesz, Kochanie, my – dorośli lubimy sobie czasem powspominać to, co było. Pamięć wymazuje to, co złe; zostaje to, co dobre… Z dzieciństwa pamiętamy zabawy podwórkowe z rówieśnikami, zapach kakao na śniadanie, taki ELEMENTARZ – z chłopczykiem i dziewczynką na okładce. Na buzię przychodzi wtedy słodki uśmiech, nieświadomie łagodnieją oczy, wzdycha cicho nostalgia… Bo dziś…, dziś zamiast beztroski mamy EKWIPUNEK. Mamy go my – dorośli Rodzice. Mają go też nasze dzieci. I w jednym, i w drugim przypadku jest on już inny od tego co „kiedyś”. EKWIPUNEK – nowoczesny, inny, wstępnie zadowalający, ale na dłuższą metę z łatwością wyłączający nas z przeżywania życia. Głowy zwieszone nad telefonami; wszelkie wiadomości/plotki/sensacje wyczytane z tableta; zamiast „co u Ciebie słychać?” – stawia się like’a na facebooku; krytykuje się wszystko i wszystkich, żeby bronić modnego pseudoindywidualizmu. Ot, taki EKWIPUNEK ograniczający nasz świat do „mój, moja, moje”, lepiej przemknąć po zmroku obok sąsiada, lepiej w pojedynkę, żeby przypadkiem sobie nie wchodzić w drogę. Taki czasem niechcący, nowoczesny, wygodny EGOIZM. Z takim EKPWIPUNKIEM, EGOIZM rośnie w siłę. Razem ze skrywanym poczuciem samotności.

Czasem jednak urzecze nas opowieść o ELFACH – dobrych ludziach, którzy wywołują nasze zdumienie swoją niecodzienną życzliwością, serdecznością, wolnym czasem. Znamy takie ELFY z gór, nie bez powodu nazwanych Bieszczadzkimi Aniołami – oni nie mają całej plejady EKWIPUNKU, ale zachwyt rozgwieżdżonym niebem, otwarte serca, czas… dla innych. Ale (na szczęście) nie musimy wybiegać aż w Bieszczady! Bo ostatnio pojawił się na mojej drodze (z pracy do domu), w tramwaju, pewien ELEMENT – Student! Tak Krzysiu, w Krakowie jest ich tysiące… 😉 Ależ ten właśnie student spontanicznie, w tramwaju, z uśmiechem, zdesperowanej kobiecie pracującej (czyli Mamie Krzysia)… zaproponował bilet! I nie chciał za niego absolutnie żadnych pieniążków. I nie był to podryw „na 2,80 zł”. I nie zdążyłam nawet wytłumaczyć, że winny jest nieczynny automat biletowy. Jego inicjatywa była absolutnie własna, całkowicie spontaniczna, zaskakująco szczera. I zrobiło się nagle bardzo miło. A potem – już w domu – bardzo smutno. Bo przecież to tylko taki EPIZOD, taka niby normalna EMPATIA… I taka niespodzianka?! Czemu właściwie tak się dziwię? Czemu taki mój prywatny szok? Przecież nie tak powinno być. Powinnam o tym ledwo minutowym zdarzeniu już dawno zapomnieć; przeżyć w międzyczasie wiele podobnych, również samodzielnie zainicjowanych podobnych sytuacji. Nie opisywać jako EPIZOD. A jako ELEMENT codzienności, normalności. Standard.

Chciano nam kiedyś narzucić naukę wspólnego języka o nazwie ESPERANTO, by wszyscy mogli się rozumieć z całą resztą świata. Nie wypaliło, bo sobie sami ujednolicamy komunikację międzynarodową językiem angielskim. Jeśli więc mamy taką moc sprawczej umowności w kontaktach międzyludzkich, wprowadźmy swoje codzienne ESPERANTO – serdecznego słowa, naturalnej, życzliwej bezinteresowności, eliminacji arogancji i EGOIZMU.

A czy wtedy będzie EDEN…? Nie, nie Krzysieńku… Nie dostarczą nam wtedy butli z wodą marki Eden do dystrybutorów 😉 Ale masz rację… słowo EDEN w innym znaczeniu dziś to archaizm: nieużywane, zapomniane, niemodne. Może by bardziej pasowało ELDORADO, utopia…? Ale czy taki zwyczajnie otwarty wobec siebie, niepodejrzliwy, niezazdroszczący świat jest naprawdę niemożliwy? Chcieć to móc – mawiają. ELEMENTARZ z poklaskiem powrócił na półki w księgarniach… Może dziecięce, podwórkowe zabawy; sąsiedzkie rozmowy; czas wolny… też wrócą? Nie tylko w Bieszczady. Nie będą tylko EPIZODEM. Ot, taka EWENTUALNOŚĆ… 🙂 :-*

tram

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s